Więc tak , tak jak wspominałem...
Zaczynam wszystko od nowa, \nowy etap , nowy dział... nazwijcie to jak chcecie... po prostu nowe zycie, tak najprościej to określić.
Ponieważ w poprzednim poście kwestionowałem moją zmianę i ogólnie wielką metamorfozę w moim życiu to może po prostu przejdę do rzeczy , abyście nie żyli w nieświadomości co się zmieniło i aby czytanie kolejnych postów i moje słowa nie były dla was niezrozumiałe. :)
Sama lista zmian jest niezbyt długa, jednak same zmiany w sobie są diametralne... (przynajmniej dla mnie)...
Myślałem że to jaki byłem kiedyś to bylem już w zupełności "JA" - myliłem się... to nie było to...
Nie mogłem się odnaleźć w takim świecie, w takim zupełnie innym... wykreowanym przez siebie...Zacząłem na nowo ... zacząłem sam poznawać siebie, tak jakby moja osobowość była mi obca osobą...
Stanąłem przed lustrem i powoli zacząłem ściągać tą osłonę tajemniczości z zarysu mojej osobowości...
aktualnie poznaje siebie, ... zapowiada się Ciekawie,... bo już na wstępie wiem że człowiek który jest we mnie nie jest normalny... mam słoność do bycia dziwnym , wiem dziwnie brzmi... mały paradoks ? - owszem... zrozumiecie w dalszych postach .
Druga zmiana to zmiana dotyczące mojej przyszlości... więc 2 tygodnie przed zdecydowałem się na zmianę szkoły. :) Mialem uczęszczać do 12 LO na profil Animacji Kulturoznawczo-Społecznej... ale obecnie uczęszczam do ZSZ nr 9 na profil technika technologii odzieży/stylisty...
Ogólnie uczymi się projektować, szyć, itd... kocham zajęcia WIZAŻU z Kamcią :)
Ogólnie uwilbiam tA SZKOŁE .... zobaczymy hak to pójdzie. Mam wielkie nadzieje związane z tym...
A zdanie zmieniłem dlatego iż w LO uczyłbym się rutynowo bez zapału , a potem musiałbym iśc na studia... a po tej szkole moge chociażby szukac pracy i przy okazji będę robił to co kocham...
Trzecia zmiana to może ta że wróciłem do pisana bloga... zazwyczaj zaczynałem to zawsze robić gdy czułem że nie jest w moim zyciu okej , i robiłem to dla rozladowania swoich emocji, robiłem to i nadal robie gdy chcę wszystk ow siebie wyrzucić... tak jest prościej...
A przy okazji gdybym któregoś dni po prostu zniknał na podstawie tych tekstów będzie mozan odczytać jakie było moje zycie, co było w moim sercu i co działo się w moim umyśle i być moze po moim "zniknięciu" ktoś będzie chcial poznac choć trochę moje wnętrze... więc pisze tego bloga właśnie dlatego...
To chyba na tyle...
Co więcej ... odnośnie zmian,... nic. Jest ich więcej ale to już później . :)
Do zobaczenia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz